List do członka Zgromadzenia Narodowego

499,00 

List do członka Zgromadzenia Narodowego

Książka została złożona krojek Founder’s Caslon autorstwa Justina Howesa i wydrukowana na papierze Munken Print Cream.

Edmund Burke (1729–1797) jest jednym z tych angielskich pisarzy politycznych, których w Polsce znamy wyjątkowo słabo. Owszem, wydano jego Rozważania o rewolucji we Francji (1790), jak również pierwszą książkę, nad którą zaczął pracować w wieku dziewiętnastu lat, jeszcze podczas studiów w Trinity College w Dublinie, Dociekana filozoficzne o pochodzeniu naszych idei wzniosłości i piękna (1757). Jednak refleksja nad jego myślą polityczną praktycznie nie istnieje.

W czasach stanisławowskich, w wydawanym ówcześnie Pamiętniku Historyczno-Politycznym można było znaleźć sporo informacji o parlamentarnej aktywności pisarza. Później jednak nad Burke’em w Polsce zapadła cisza. Nawet współcześni polscy konserwatyści niewiele potrafią o Burke’u powiedzieć, chociaż powszechnie wymieniają go wśród swoich duchowych antenatów.
W pewnym sensie trudno się temu dziwić. Polacy pozbawieni własnego państwa stali się, niejako z definicji, sojusznikami wszystkich europejskich ruchów rewolucyjnych. W rewolucji francuskiej, w której Edmund Burke widział zasadnicze zagrożenie dla cywilizacji europejskiej, upatrywaliśmy sojusznika. Cezariański dyktator, którego pojawienie się Edmund Burke przewidywał, stał się niemalże naszym bohaterem narodowym.

Wojny rewolucyjnej Francji stały się naszymi wojnami. Jej sukcesy były naszymi własnymi, niepowodzenia zaś stawały się naszymi rzeczywistymi klęskami. Ci zaś, którzy w Polsce do Burke’a się odwoływali, jak choćby Józef Kalasanty Szaniawski, zostali po prostu wyrzuceni z narodowej pamięci.

Kto pamięta o Burke’u?

Wątpliwym pocieszeniem jest to, że Burke został w znacznej mierze zapominany również w swojej przybranej ojczyźnie – Anglii. Russell Kirk, pierwszy rozdział swojej książki poświęconej filozofowi zatytułował wprost: Jak bardzo martwy jest Edmund Burke?

Tymczasem rewolucja francuska nie była ani ostatnią, ani najgorszą potwornością, jaka spotkała Stary Świat. W wieku XIX nasz kontynent dotknęło barbarzyństwo zupełnie współczesnej odmiany jakobinizmu: komunizmem i nazizmem. Wiara, leżąca u podstaw zarówno rewolucji we Francji w 1789 r., Rosji w 1917 r. czy Niemiec w 1933 r., że człowiek może w sposób czysto naukowy, racjonalistyczny, przekształcić otaczający go świat, jest także żywa i w naszych czasach. Jak dotąd jednak wszystkie radykalne zmiany, dokonywane w imię praw człowieka i dobra całej ludzkości, kończyły się krwawo i okrutnie. I dlatego trzeba znać Burke’a; w naszych czasach bowiem utopia ma się nader dobrze.

autor

isbn

year-book

size-book